Niestety pomimo niewątpliwej przyjemności jaką daje nam zjadanie słodyczy są one również bardzo dużym zagrożeniem dla samych zębów. Nie ma tutaj wątpliwości co do tego, że zęby i słodycze to dwa wzajemnie wykluczające się zagadnienia. Chodzi tutaj przede wszystkim o bakterie, które zostają pomiędzy zębami i które znajdują się w węglowodanach i cukrach. Oczywiście ciężko jest się uporać z problematyką bakterii pozostających w zębach po konsumpcji słodyczy, ale jest kilka zasad, których powinniśmy przestrzegać dzięki czemu pomiędzy zębami a słodyczami w naszym przypadku zajdzie odpowiednia równowaga.
Pierwsza i najważniejsza rzecz o jakiej my sami powinniśmy pamiętać, ale także i do jakiej powinniśmy przystosować nasze dzieci to wymóg nie jedzenia słodyczy po wieczornym myciu zębów. Niektórzy myślą, że zasada zęby a słodycze nie ma jakiegoś większego potwierdzenia w rzeczywistości, ale niestety gdy taki tok myślenia ich charakteryzuje to śmiało można rzec, że nie mają oni racji.
Gdy już umyjemy wieczorem zęby to nie można skusić się na jakiekolwiek słodkości, a co dopiero na słodycze. Dobrze jest wyznaczyć sobie oraz swoim dzieciom dzień w którym oddamy się konsumpcji słodyczy w całości. Jeden dzień w tygodniu w którym będziemy jeść słodycze nie powinien zaważyć na stanie naszego uzębienia. Zęby a słodycze to bardzo duży związek i proponuję raczej wziąć to wszystko pod uwagę zanim będziecie skłonni podejmować się decyzji o regularnej konsumpcji słodkości rozmaitej maści. Warto te zasady wpajać również najmłodszym.